envelope redakcja@polskiinstalator.com.pl home ul. Rosoła 10a
02-786 Warszawa

PI www

Doradca energetyczny

Stefan Przeworski

 

PI 2013-06-20-1 dW artykule przedstawię wpływ niektórych, dość ciekawych aspektów eksploatacji instalacji na koszty energii. W założeniu artykuł ten nie ma być jednak rodzajem poradnika. Ma pokazać specyficzne spojrzenie na wspomniane kwestie.

(...) Wydawać by się więc mogło, że zrobiono już wszystko, co możliwe, aby obniżyć koszty energii. Sprawdźmy więc, czy w procesie eksploatacji można zaoszczędzić jeszcze więcej.

Marek Mickaniewski

 

     Poszczególne elementy obliczeń mają zróżnicowany wpływ na ostateczny wynik świadectw charakterystyki energetycznej. Błąd w określeniu grubości tynku o 1 cm ma niewielkie znaczenie, natomiast taka sama pomyłka w oszacowaniu grubości izolacji może zadecydować o tym, że przegroda nie będzie spełniała wymagań.

 

2013-05-27-1

1. Powodem nieścisłości w obliczeniach może być także przyjęcie niewłaściwego współczynnika gc okien lub nieuwzględnienie zewnętrznych elementów zacieniających

 

     Świadectwa charakterystyki energetycznej obliczane są zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z 6 listopada 2008 r., będącym aktem wykonawczym do nowelizacji prawa budowlanego. Metodologia ta jest oparta na normie PN-EN ISO 13790:2005??? Cieplne właściwości użytkowe budynków. Obliczanie zużycia energii do ogrzewania. W obliczeniach wykorzystywane są również inne normy. Najważniejsze z nich to:

42Simon Schwarz, Sascha Bursian

Użytkownik i doradca energetyczny, którzy na etapie opracowania koncepcji instalacji fotowoltaicznej nie biorą pod uwagę ujemnych skutków wpływu zacienienia, ryzykują wysokie straty uzysku energii – i to na przestrzeni 20 i więcej lat. Już nawet cień pochodzący od anten dachowych może bowiem prowadzić do znacznego spadku zdolności wytwórczej energii przez taką instalację. Nie zawsze jednakże udaje się całkowicie uniknąć zacienienia. Niemniej istnieją metody, które mogą pomóc zminimalizować straty.

Użytkownicy instalacji częstokroć próbują na dachach swoich domów montować urządzenia fotowoltaiczne o wysokiej mocy, by osiągnąć tą drogą wysoki uzysk energii. Do tego dochodzą stale rosnące wymagania odnośnie estetyki dachów, co w konsekwencji powoduje dążenie do możliwie pełnego i równomiernego pokrycia ich powierzchni fotoogniwami. Istnienie możliwości zacienienia generujących siłę elektromotoryczną ogniw stawia użytkowników w obliczu wyboru: albo montować pokrywające prawie całą połać dachu zintegrowane moduły o znacznej mocy, albo też zrezygnować z części modułów na rzecz wysokiego jednostkowego uzysku energii. Konieczność dokonania wyboru rodzi z kolei pytanie: jak wysoki jest spadek uzysku energii wywołany zacienieniem? I w jaki sposób można ów spadek ograniczyć?

 

Autor: Piotr Norberciak

Dom pasywny jest budynkiem charakteryzującym się minimalnym zapotrzebowaniem na energię do ogrzewania jego wnętrza. Dzięki temu możliwa jest również minimalizacja kosztów ponoszonych na eksploatację budynku. Wszystko za sprawą wykorzystania pasywnych źródeł ciepła pochodzących m.in. od jego mieszkańców, promieniowania słonecznego i ciepła odzyskanego z wentylacji.

Budynki pasywne zyskują na popularności, o czym świadczy, coraz większa liczba publikacji branżowych, a także dyskusji na temat budownictwa proekologicznego. Na przestrzeni najbliższych 10 lat budynki pasywne powinny stać się powszechne, a wszystko za sprawą przekształconej Dyrektywy 2002/91/WE. Ten europejski dokument zakłada, że w 2021 roku wszystkie budynki powstające na terenie Unii Europejskiej, mają być budynkami o niemal zerowym zużyciu energii. Technologia domów pasywnych ma szansę przyczynić się do spełnienia tego wymagania. Oczywiście osiągniecie wartości zużycia energii na poziomie zerowym może mieć miejsce jedynie przy udziale dodatkowych odnawialnych źródeł energii.

40Jednym z najlepiej wpojonych polskiemu społeczeństwu przez aktywny marketing poglądów na temat budownictwa jest konieczność tzw. „oddychania przegród”. Jest to zdanie na tyle rozpowszechnione i obowiązujące, że niemal nikt, słysząc ten termin, nie pyta o jego znaczenie i nie próbuje go podważać, a prawie każdy twierdzi, że chciałby mieszkać w budynku „oddychającym”.

„Oddychanie przegród”

Wszyscy twierdzą, że chcieliby mieszkać w „oddychającym” budynku. Tymczasem, jeśli pada prośba o zdefiniowanie „oddychania”, to odpowiedzi nie są już tak jednoznaczne. Czasem wspomina się o wymianie powietrza przez pełne przegrody, kiedy indziej o usuwaniu tą drogą dużych ilości pary wodnej i stabilizowaniu w ten sposób wilgotności powietrza w pomieszczeniu czy wręcz o ratowaniu wnętrza przed zawilgoceniem i pleśnieniem. Zawsze jest to jednak zjawisko traktowane jako bardzo pożądane i niezbędne w „zdrowym budynku”.

Konfrontacja „oddychania przegród” z procesami fizycznymi zachodzącymi we wnętrzu budynku i jego obudowie zewnętrznej stwarza jednak całkowicie inny obraz zjawisk i warunków wilgotnościowych w budynkach.

Czy budynek z energooszczędnym certyfikatem to cel sam w sobie? Czy ważniejsze jest wszystko to, co w efekcie wpływa na komfort cieplny i eksploatacyjny budynku? Jak znaleźć złoty środek pomiędzy dążeniem do spełnienia wymogów efektywności energetycznej a odczuciami użytkowników budynku?


 

pi